Hej hej :)
Wiecie co? Pokochałam woski całym serduchem, ciągle się jakiś u mnie pali, i nie zanosi się na to, żeby mi się znudziło ;) Jak na razie wszystkie zapachy biorę w ciemno, i mam tyle szczęścia, że jeszcze nie trafiłam na taki, który by mi się nie podobał.
Dziś będzie o jednym z takich zapachów - kupiony "po omacku", nawet informacji w necie nie przeczytałam, a spasował mi w 100 procentach.
Wosk przywędrował do mnie ze sklepu www.goodies.pl
Nazwa tej tartaletki to Honey Blossom, kupicie go TUTAJ za 7 zł
Zapach, mimo tak skrajnie różnych nut zapachowych jest idealnie skomponowany. Z mieszanki aromatów na pierwszy plan wybijają się frezja oraz miód, wypełniając pomieszczenie słodką (ale nie za słodką) wonią - reszta zapachów wije się gdzieś w tle, doskonale uzupełniając kompozycję.
Wosk Honey Blossom należy do średnio intensywnych aromatów, szybko wypełnia zapachem całe pomieszczenie, i utrzymuje się w nim długo po zgaśnięciu tealighta. Z pewnością do niego będę wracać, bo bardzo przypadł mi do gustu :)
Wiecie co? Pokochałam woski całym serduchem, ciągle się jakiś u mnie pali, i nie zanosi się na to, żeby mi się znudziło ;) Jak na razie wszystkie zapachy biorę w ciemno, i mam tyle szczęścia, że jeszcze nie trafiłam na taki, który by mi się nie podobał.
Dziś będzie o jednym z takich zapachów - kupiony "po omacku", nawet informacji w necie nie przeczytałam, a spasował mi w 100 procentach.
Wosk przywędrował do mnie ze sklepu www.goodies.pl
Nazwa tej tartaletki to Honey Blossom, kupicie go TUTAJ za 7 zł
Wosk z kwiatowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Wyczuwalne aromaty: słodki miód, żywiczne drewno, piżm oraz frezja.
Zapach, mimo tak skrajnie różnych nut zapachowych jest idealnie skomponowany. Z mieszanki aromatów na pierwszy plan wybijają się frezja oraz miód, wypełniając pomieszczenie słodką (ale nie za słodką) wonią - reszta zapachów wije się gdzieś w tle, doskonale uzupełniając kompozycję.
Wosk Honey Blossom należy do średnio intensywnych aromatów, szybko wypełnia zapachem całe pomieszczenie, i utrzymuje się w nim długo po zgaśnięciu tealighta. Z pewnością do niego będę wracać, bo bardzo przypadł mi do gustu :)
Buziaki :*


0 komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że ze mną jesteście :*