Hej hej :)
Wiosna to ostatni dzwonek na kwasy. Korzystając z okazji, że odezwał się do mnie producent kosmetyków, firma Diagnosis.pl wybrałam sobie do testów emulsję do twarzy właśnie z kwasami. Jako, że przez całą zimę stosowałam słabsze kwasy, wybrałam emulsję o stężeniu 10% - pamiętajcie, że taka dawka na sam początek przygody z kwasami jest za silna, i należy zacząć od mniejszego, 3-5% stężenia.
Emulsja GlySkin Care zapakowana była w kartonik, który skrywał buteleczkę o pojemności 100 ml. Butelka zaopatrzona jest w wygodną i higieniczną pompkę, która ułatwia dozowanie produktu. Sama emulsja jest kremowa, półpłynna, ma biały kolor i delikatny, lekko kwaskowaty zapach.
Pierwsze użycie to tylko dwie godziny, po tym czasie należy zmyć emulsję z twarzy. Jeśli nie wystąpi podrażnienie lub reakcja alergiczna - możemy nałożyć emulsję na całą noc. Jeśli zależy nam na delikatnym działaniu wystarczy użyć jej co kilka dni - ja się nastawiłam na intensywne złuszczanie, więc stosowałam ją codziennie. Po drugim użyciu skóra zaczęła się złuszczać, po kolejnych chodziłam jak wąż zrzucający skórę ;)
Było warto poświęcić te parę dni bez makijażu i bez wychodzenia z domu - blizny potrądzikowe się sporo rozjaśniły, stały się gładsze i mniej widoczne. Oczyściły się pory twarzy i również nie rzucają się tak bardzo w oczy jak poprzednio. Skórę mam mięciutką i gładką w dotyku. Wreszcie, po wielu poszukiwaniach trafiłam na kwas idealnie dobrany do mojej cery.
Nie bójcie się kwasów - stosowane z głową, w odpowiednim stężeniu działają cuda, czego przykładem jest ta właśnie emulsja :)
Firma Diagnosis.pl jest producentem tych kosmetyków, możecie je spotkać w drogeriach i aptekach - zarówno stacjonarnych jak i internetowych.
Wiosna to ostatni dzwonek na kwasy. Korzystając z okazji, że odezwał się do mnie producent kosmetyków, firma Diagnosis.pl wybrałam sobie do testów emulsję do twarzy właśnie z kwasami. Jako, że przez całą zimę stosowałam słabsze kwasy, wybrałam emulsję o stężeniu 10% - pamiętajcie, że taka dawka na sam początek przygody z kwasami jest za silna, i należy zacząć od mniejszego, 3-5% stężenia.
Emulsja GlySkin Care zapakowana była w kartonik, który skrywał buteleczkę o pojemności 100 ml. Butelka zaopatrzona jest w wygodną i higieniczną pompkę, która ułatwia dozowanie produktu. Sama emulsja jest kremowa, półpłynna, ma biały kolor i delikatny, lekko kwaskowaty zapach.
Pierwsze użycie to tylko dwie godziny, po tym czasie należy zmyć emulsję z twarzy. Jeśli nie wystąpi podrażnienie lub reakcja alergiczna - możemy nałożyć emulsję na całą noc. Jeśli zależy nam na delikatnym działaniu wystarczy użyć jej co kilka dni - ja się nastawiłam na intensywne złuszczanie, więc stosowałam ją codziennie. Po drugim użyciu skóra zaczęła się złuszczać, po kolejnych chodziłam jak wąż zrzucający skórę ;)
Było warto poświęcić te parę dni bez makijażu i bez wychodzenia z domu - blizny potrądzikowe się sporo rozjaśniły, stały się gładsze i mniej widoczne. Oczyściły się pory twarzy i również nie rzucają się tak bardzo w oczy jak poprzednio. Skórę mam mięciutką i gładką w dotyku. Wreszcie, po wielu poszukiwaniach trafiłam na kwas idealnie dobrany do mojej cery.
Nie bójcie się kwasów - stosowane z głową, w odpowiednim stężeniu działają cuda, czego przykładem jest ta właśnie emulsja :)
Firma Diagnosis.pl jest producentem tych kosmetyków, możecie je spotkać w drogeriach i aptekach - zarówno stacjonarnych jak i internetowych.
Buziaki :*


0 komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że ze mną jesteście :*